Pętla z Krzeszowa po Górach Kruczych i Zaworach - coś dla włóczykijów!
Moja przygoda z tym rejonem zaczęła się nietypowo – od dojazdów do czeskiego Broumovska . Po drodze zachwyciło mnie Chełmsko Śląskie, a z czasem zrozumiałem, że po polskiej stronie granicy jest do odkrycia znacznie więcej . Zapraszam Was na relację z 3-dniowej, sielskiej i momentami zaskakująco dzikiej pętli wokół Chełmska Śląskiego .
Gdy termometry wskazują 36–37°C w cieniu, plany o długich i wymagających trasach sypią się w jednej chwili
Dlaczego Góry Krucze to idealna trasa "awaryjna"?
Każdy, kto często wyrusza na szlak powinien mieć w zanadrzu kilka gotowych tras „do szuflady” – takich, które można uruchomić natychmiast, gdy pogoda lub nagła zmiana planów krzyżują szyki
Trasa nie wymaga specjalistycznego sprzętu
Zapraszam do lektury!
Rejon wycieczki: Kotlina Krzeszowska, Polska
Czas przejścia: około 23 h,
Długość trasy: — 62 km,
Poziom trudności: 0 (uważaj na niedobór wody),
Termin mojego przejścia: czerwiec 2026 r.
Wskazówka praktyczna:
Samochód zostawiłem na nowym, darmowym parkingu tuż obok cmentarza w Krzeszowie. To świetna, bezpieczna alternatywa dla płatnych postojów w centrum miejscowości.
Dzień 1: Z Krzeszowa na Bogorię – sucho i upalnie
Wyruszyłem wcześnie rano z Krzeszowa
Ja jednak od razu skierowałem się na zachód, mało uczęszczaną drogą w stronę osady Betlejem
Czerwonym szlakiem ruszyłem na południe
Szybko przekonałem się, że woda będzie kluczem do przetrwania tej wyprawy
No i jeden wędrowiec przemknął mi między stopami 😉
Przez Świętą Górę i skocznię narciarską
Przedmieściami Lubawki dotarłem do dolnej stacji wyciągu narciarskiego
Ze szczytu Świętej Góry skierowałem się na wschód, omijając zielony szlak obok kościoła św. Krzysztofa (który był oznaczony jako droga bez przejścia) i ruszyłem w stronę słynnej skoczni narciarskiej na Kruczej Skale
Zdobycie Královeckégo Špičáka i obóz na Bogorii
Kolejnym punktem był punkt widokowy Krucza Skała, a stamtąd ruszyłem na Královecký Špičák
Aby przygotować ciepły posiłek i uzupełnić braki w organizmie, musiałem zdobyć wodę
Ważne:
dojście do źródeł potoku wiedzie po zarośniętym i miejscami stromym zboczu. Nie jest łatwe ani przyjemne. Rozważ czy nie lepiej jednak zejść w dolinę i nabrać wody z potoku płynącego u podnóża Bogorii.
Obóz rozbiłem na Bogorii
Dzień 2: Z Bogorii na Szańcową – jagodowy raj i ściana płaczu
Rano ruszyłem w dół w kierunku Okrzeszyna, mijając starą kopalnię
Prawdziwe wyzwanie czekało na mnie na Przełęczy Chełmskiej
Dalej trasa wiodła przez urokliwą, otoczoną wzgórzami wieś Łączna (ciekawostka: znajduje się tu prywatne ZOO, świetna opcja, jeśli wędrujecie z dziećmi)
"Cmentarna" woda w Kochanowie
Wszystkie naturalne źródła w okolicy doszczętnie wyschły, więc zmuszony byłem zejść do Kochanowa
Nocleg zaplanowałem na zboczu Góry Szańcowej
O poranku spotkała mnie niesamowita niespodzianka
Po śniadaniu zszedłem ponownie do Kochanowa po wodę
Kawałek dalej, za dużą farmą bydła, dotarłem do średniowiecznego Stołu Sędziowskiego wykonanego z piaskowca
Walka w chaszczach i szczytowanie na Górze Ziuty
Na północ od stołu sędziowskiego zielony szlak staje się… wyłącznie umowny
W okolicach Przełęczy Żłób zszedłem na wygodną drogę szutrową, by po chwili odbić na wąską ścieżkę prowadzącą na Górę Ziuty
Zejście do Krzeszowa urozmaiciłem krótkim odpoczynkiem przy zabytkowej, ładnie odrestaurowanej Kaplicy św. Anny (niestety podczas mojej wizyty była zamknięta)
Osobiste podsumowanie i alternatywy na trasie
Wracam z tej trasy z lekkim niedosytem
Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy, jeśli macie więcej czasu?
Góra Dzikowiec – z nową, świetną wieżą widokową
.Zalew Krzeszówek – kąpielisko reklamowane jako oaza czystej wody
. Mnie osobiście nie urzekło – teren prywatny, pobierane są opłaty, a wokół straszą pozostałości po dawnej kopalni, śmieci i sypiące się budynki . Właścicielom przydałoby się trochę pracy nad uporządkowaniem tego miejsca .Rezerwat Głazy Krasnoludków – absolutny hit na wyjazd z dzieciakami lub na spokojny biwak
. Znajdziecie tam niesamowite formy skalne, wiaty, miejsca na ognisko i potężny parking z toaletą . Spędziłem tam pierwszą noc po przyjeździe . Co najpiękniejsze – otoczony wzgórzami parking oferuje całkowity brak zasięgu telefonicznego 😉 Prawdziwy, podwójny odpoczynek i cyfrowy detoks .
A jakie są Wasze ulubione trasy awaryjne na Dolnym Śląsku? Mieliście okazję wędrować po Górach Kruczych? Dajcie znać w komentarzach!
Wiedza za darmo, nie musisz dziękować.
Ale możesz polubić, udostępnić dalej i skomentować.
Do zobaczenia na szlaku!
A właśnie! Jeśli dotarłeś do tego miejsca, to znaczy, że było ciekawie. Nie zapomnij polubić mojej strony na >> Facebooku << zobaczysz, gdy wrzucą coś nowego. Możesz też zostawić komentarz od siebie.
0 komentarzy