Jak wyglądają Izery wczesną wiosną? Zachwycająco, tym bardziej, że jeszcze nie ma tłoku. Polecam!

Z Górami Izerskimi jest trochę tak, że niby wszyscy je znają, a jednak ciągle możesz się w nich zaszyć i znaleźć swoje miejsce. Latem bywają tłoczne, jesienią mokre i grząskie a zimą mroźne jak diabli, w końcu to jedno z najzimniejszych miejsc w naszym kraju. Polska część tego pasma jest bardzo mała, czeska jest zdecydowanie większa, ale i według mnie zdecydowanie tłoczniejsza. 
Tym razem postanowiłem sprawdzić, jak wygląda przełom zimy i wiosny w Izerach i czy tym razem uda mi się w nich nie przemoczyć butów 😉 Wybrałem się w nie wiosną 2025 r.  by odwiedzić kilka znanych miejsc i sprawdzić jedną nową miejscówkę pod namiot, która jak miałem nadzieję, zapewni wyjątkowe widoki. Czy tak jest, musisz ocenić samodzielnie, wrzuciłem kilka zdjęć. 

W moim wpisie znajdziesz gotowy plan trasy i opis tego, na co musisz się przygotować 😉

Zapraszam do lektury! 

Widok na Wysoki Kamień z Kopalni Kwarcu Stanisław [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Widok na Wysoki Kamień z Kopalni Kwarcu Stanisław, marzec 2025

Chciałbym Ci zaproponować wycieczkę, którą odbyłem pod koniec marca 2025 r. Swoją trasę zaplanowałem w formie pętli, niestety z powodu awarii sprzętu musiałem ją zmienić, częściowo powtarzając trasę po swoich śladach. Zamieściłem opis trasy faktycznie pokonanej a nie pierwotnego planu.
Na początek i koniec trasy wybrałem Rozdroże Izerskie, moją stałą miejscówkę 😉

    • Rejon wycieczki: Polska, Góry Izerskie,

    • Czas przejścia: około 15 h,

    • Długość trasy: 44 km,

    • Poziom trudności:  0,

    • Termin mojego przejścia: marzec 2025.

Plan trasy [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Plan trasy, marzec 2025
Profil wysokościowy [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Profil wysokościowy trasy, marzec 2025


Bardzo często włócząc się w tych okolicach za punkt startowy obieram Rozdroże Izerskie. Jest tu duży, darmowy parking, w okolicy płynie kilka potoków, więc można uzupełnić wodę a i na Zakręt Śmierci jest 5 minut samochodem, można skoczyć na wschód słońca. Jedynie zasięg GSM jest mizerny, choć to akurat też zaleta tej miejscówki 😉


Rozdroże Izerskie
Wysokość: ok. 770 m n.p.m
Skrzyżowanie kilku szlaków turystycznych. Kiedyś funkcjonowało tu schronisko, lecz zostało rozebrane w 2013 r. 
Dalej =>  kieruj się najpierw na południe, w kierunku widocznej z daleka kopalni, potem odbij na wschód.

Rozdroże Izerskie było kiedyś bardzo ruchliwym punktem, znajdowało się tu nawet schronisko oraz krzyżowały się drogi prowadzące do pobliskich kopalń. Dziś znajduje się tu duży parking będący popularnym miejscem startowym dla turystów.


Z Rozdroża Izerskiego wyjdź na południe, kierując się w kierunku widocznej w górze kopalni. Po przejściu pół kilometra odbij w lewo i idź dalej szeroką, wygodną drogą by po kilometrze odbić w prawo. Szlak wiedzie w górę zbocza, po jego północnej stronie, w gęstym lesie,  trzeba się więc liczyć z tym, że dość często bywa tu  ślisko. Szlak rozgałęzia się na wiele mniejszych biegów, ale wszystkie wiodą w górę 😉 więc trudno zbłądzić. Trzymaj się go aż do samego grzbietu, wejdziesz tam na szeroką trasę zwaną Szklarską Drogą. Możesz odbić w lewo i dojdziesz na Wysoki Kamień, tym razem jednak idź w prawo w kierunku starej kopalni. Szlak jest szeroki i praktycznie pozbawiony większych przewyższeń więc można złapać oddech po wcześniejszym zdobywaniu zbocza. 
Po dojściu do kopalni możesz wybrać wariant zgodny z czerwonym szlakiem schodząc nieco niżej po asfaltowej drodze, lub przez kopalnię. 

Izerski szlak [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Izerski szlak, marzec 2025


Kopalnia Kwarcu Stanisław (nieczynna)
Wysokość: ok. 1 050 m n.p.m
Na kopalnie składają się opuszczone wyrobisko oraz kilka zdewastowanych budynków.
Dalej =>  kieruj się na zachód.

W czasie moich pierwszych wizyt w regionie notorycznie omijałem Kopalnię Stanisław, nie jestem pasjonatem urbexu, porzucone, zaśmiecone obiekty i zdegradowane przez wydobycie krajobrazy nie są tym co lubię najbardziej. Jednak Tobie polecam wybranie szlaku przez kopalnię. Odpuść sobie budynki, bo są zdewastowane i zaśmiecone, no chyba że kręcą Cię takie klimaty. Jednak wybierając ten wariant przejścia będziesz wędrować przez grzbiet oczyszczony z drzew, z którego rozpościera się fantastyczny widok na Główny Grzbiet Karkonoszy. Przy dobrej pogodzie widok zapiera dech. Ja na idealną aurę nie trafiłem, ale i tak się zachwyciłem. Dobrym punktem widokowym są okolice zabudowań kopalnianych lub położone powyżej „wielkiej dziury” Izerskie Garby (1 084 m n.p.m), trzeba na nie trochę zboczyć ze szlaku ale warto.
Po przejściu przez kopalnię kieruj się dalej na zachód szlak będzie się lekko wznosił do Przedniej Kopy (1 113 m n.p.m) by potem opadać do przełęczy. Warto na chwilę zatrzymać się w punkcie widokowym poniżej Sinych Skałek ( 1 121 m n.p.m), rozciąga się stamtąd piękna panorama, w pogodny dzień można dostrzec nawet wieżę z nadajnikiem na górze Ještěd (1012 m n.p.m.) położoną ponad 30 km dalej.


Rozdroże pod Kopą (Młaki) 
Wysokość: ok. 1 000 m n.p.m.
W tym miejscu szlak czerwony krzyżuje się z żółtym, jeśli pójdziesz nim w prawo szybko wrócisz na Rozdroże Izerskie, idąc w lewo trafisz do Chatki Górzystów.
Dalej =>  kieruj się dalej na zachód trzymając się czerwonego szlaku.

Przed Tobą odcinek, na którym szlak będzie stopniowo nabierał wysokości. Będziesz wędrować trochę ubitym szlakiem, trochę asfaltową drogą, czasem w otoczeniu drzew by nagle wyjść na Polanę Izerską, gdzie kiedyś mieściła się osada Drwale. Malownicze i ciekawe miejsce, ponoć kiedyś mieściła się tu baza przemytników. Kto wie co może jeszcze czekać na odnalezienie poukrywane pod darnią? Czerwonym szlakiem dotrzesz na Łącznik.


Przełęcz Łącznik
Wysokość: ok. 1 066 m n.p.m
W tym miejscu zejdź ze szlaku czerwonego na zielony. 
Ważne: jeśli krucho u Ciebie z wodą to strumyki, które zaraz napotkasz mogą być optymalnym miejscem jej uzupełnienia.
Dalej =>  kieruj się dalej na zachód trzymając się zielonego szlaku.

Przełęcz Łącznik ma bardzo ciekawą cechę, stanowi ona wododział między zlewiskami Morza Bałtyckiego i Północnego. Jeśli deszcz spadnie na południe od niej, woda ma szanse dotrzeć do Morza Północnego, ale jeśli wiatr zniesie krople na północną stronę to już mogą one dotrzeć do Morza Bałtyckiego.
Zielonym szlakiem dotrzesz do granicy, a stamtąd już kawałek do niebieskiego szlaku prowadzącego pod wieżę widokową pod szczytem góry Smrk.


Smrk (Smrek)
Wysokość:  1 124 m n.p.m
Góra zalesiona o niezbyt wybitnym szczycie, na szczęście znajduje się na niej wieża widokowa 😉
Dalej =>  cofnij się zielonym szlakiem na przełęcz Łącznik.

Wieża widokowa na górze Smrek jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Izerach, częściej odwiedzana przez mnie jest chyba tylko Chatka Górzystów 😉 
Wieża składa się z dwóch części, jedna to stalowa konstrukcja o wysokości ponad 20 m na szczycie której znajduje się taras widokowy. Druga to mały budynek oferujący możliwość schronienia w razie trudnych warunków atmosferycznych. Obok wieży jest też rozległa polana, na której w pogodne dni ochoczo rozkładają się na popas turyści.
W szczycie sezonu (zwłaszcza w weekendy) pojawiają się pod wieżą sprzedawcy ciast i przekąsek, jest to bowiem dość popularne miejsce. Dlatego staram się tam wybierać poza ścisłym sezonem. W budyneczku znajduje się kilka stołów i ław, organizacja wnętrza już dawno została zmieniona tak, że cztery ławy zostały zestawione w sposób umożliwiający spędzenie na nich nocy z czego nie omieszkałem skorzystać.
Pogoda niestety nie rozpieszczała więc wróciłem bez ciekawych zdjęć wschodu czy zachodu Słońca, ale przynajmniej jest motywacja by niedługo wybrać się tam ponownie 😉 W czasie gdy ja nocowałem w pomieszczeniu na dole, na tarasie na górze rozłożyło się dwóch gości w bivy. Czemu tam, a nie na dole, nie wiem. W każdym bądź razie pogoda chyba dała im się we znaki bo rano gdy wdrapałem się na górę, by obserwować jak Słońce wyłania się nad horyzontem, nic poza nosem ze śpiworów nie wystawili…

Niestety rano okazało się, że w podróż wybrałem się z niesprawnym powerbankiem i próby doładowania telefonu spełzły na niczym. Dla mnie jest to dość istotna sprawa, bo telefon jest moim „centrum zarządzania” cukrzycą, na którą choruję oraz narzędziem powiadamiania bliskich w razie pogorszenia stanu zdrowia. Trzeba było podjąć decyzję co dalej. Miałem oczywiście zapasowy sprzęt do badania poziomu glukozy jednak doszedłem do wniosku, że lepiej nie kusić losu i zmienić trasę. Zdecydowałem się zejść do miejsca gdzie będę mógł doładować telefon.

Cofnąłem się zielonym szlakiem na Łącznik a następnie żółtym na Polanę Izerską. W sumie to nawet mnie to nie zmartwiło bo lubię to miejsce 😉

Żółty szlak poniżej Łącznika bywa prawdziwym przekleństwem turystów, wiedzie częściowo przez dość podmokłe tereny, szczególnie wiosną, ale i późną jesienią spokojnie może się zdarzyć, że zapadniesz się w błoto po kolana nie schodząc ze szlaku 😉 By zachować (w miarę) suche buty często trzeba omijać błotniste kałuże obchodząc je lasem. Piesi to jeszcze pikuś, ale nie raz widziałem co się dzieje z rowerzystami zapuszczającymi się tam po raz pierwszy. Generalnie – jest okazja by poszerzyć znajomość łaciny.


Chatka Górzystów
Wysokość: ok. 840 m n.p.m
Jedyny budynek (+ drewutnia), który ocalał z mieszczącej się tu kiedyś osady.
Dalej =>  żółtym szlakiem na północny wschód.

I jak tu ująć to w słowa tak by oddać mój sentyment do tego miejsca? Spróbuję. Najpierw wyobraź sobie prężną osadę między dwoma pasmami wzgórz, domy stoją na rozległej polanie, przez którą płynie rzeka Izera. Wzgórza porasta las, w okolicy działają mniejsze i większe kopalnie a przez drogi przewija się niezły tłumek, drwale, górnicy i turyści. Jest ich na tyle dużo, że otwierają się tu gospody, schroniska, kawiarnia, straż pożarna a w końcu powstaje nawet szkoła i biblioteka. Co ciekawe, nie jest to wcale optymalne miejsce do tego, bowiem ze względu na ukształtowanie terenu, zimy bywają tu potwornie mroźne, dziś jest to jeden jeden z polskich biegunów zimna. O Polanie Izerskiej mówi się czasem nawet „mała Syberia” bo temperatury zimą potrafią spaść poniżej – 40 stopni a w środku lata odnotowywano mróz dochodzący do -6 stopni (w dzień!). Mimo tego osada rozwija się do II wojny światowej, po jej zakończeniu zajmuje ją wojsko rosyjskie a jak to się kończy, łatwo się domyślić, następują śmierć i dewastacja. Znika dom po domu, aż zostaje tylko ogołocony budynek szkoły. I właśnie on czterdzieści lat temu został zaadaptowany do celów turystycznych i do dziś funkcjonuje w nim przybytek jawnie sprzyjający włóczęgom 😉 No ma swój klimat i już! W środku, poza oryginalnym wystrojem znajdziesz pokaźną biblioteczkę, restaurację, zaplecze dla gości korzystających z pola biwakowego (kuchnia i prysznic) oraz możliwość doładowania telefonu 😉 Stanowczo zachęcam do wizyt!


Wędrując tamtędy zwróć uwagę na jeszcze trzy rzeczy:
 – wędrując przez polanę rozglądaj się uważnie, zauważysz wiele miejsc gdzie spod ziemi wystają jeszcze zarysy fundamentów dawnych zabudowań,
– przyglądaj  się lasowi, może zauważysz ślady klęski jaka zniszczyła wielkie jego połacie prawie pół wieku temu, doszło tu do prawdziwej tragedii ekologicznej,
– jeśli będziesz spędzać tu noc, wyjdź na łąkę i spójrz w niebo, tylko uważaj, bo możesz tego nie zapomnieć do końca życia. Znajdujesz się bowiem na terenie Izerskiego Parku Ciemnego Nieba, jest to rejon o bardzo małym zanieczyszczeniu światłem przez co idealnie nadaje się do obserwacji nocnego nieba. Robi wrażenie!

Oj, rozpisałem się, wracajmy na szlak. Chatkę Górzystów opuściłem żółtym szlakiem idąc pod górę by potem odbić na południowy wschód, niedaleko kapliczki Matki Boskiej Izerskiej i dalej podążając niebieskim szlakiem dojść znów do Kopalni Stanisław, gdzie postanowiłem spędzić noc. Około 300-500 m przed dojściem do kopalni są ostatnie strumyki, w których można uzupełnić zapas wody.


Izerskie Garby
Wysokość:  1 084 m n.p.m
Pozostałość dawnego szczytu znajduje się na zachód od wyrobiska. Wierzchołek został zniwelowany w trakcie działania kopalni i dziś jest dość płaski, wybijają się tylko niewielkie hałdy kruszywa. 
Dalej =>  kieruj się na wschód by zejść do Rozdroża Izerskiego znanym już szlakiem.

Postanowiłem spędzić noc niedaleko szczytu Izerskich Garbów. Na północ od niego jest mała polanka otoczona drzewami i położona poniżej wierzchołka gdzie wiatry nie straszne i można znaleźć dogodne miejsce na namiot.
Ważne: nie chcę nikogo umoralniać, bo w końcu sam spędziłem tam noc i na pewno zrobię to ponownie, ale nawet na chwilę nie warto zapominać, że znajdujesz się na terenie dawnej kopalni. Jeden zły krok w czasie mgły lub w nocy może oznaczać tragedię.


Jeśli planujesz nocne szwendanie – to nie tu, jeśli chcesz ze znajomymi opróżnić trochę szkła przed snem – to nie tu, jeśli chcesz zabrać ze sobą dzieciaki na biwak – to nie tu. 

Nad Kopalnią Stanisław [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Nad Kopalnią Stanisław, marzec 2025


Wieczór był deszczowy a poranek pochmurny więc znów mój plan  łapania widoków biegając po okolicy z obiektywem nie wypalił, jednak gdy zwijałem już namiot zerwał się wiatr, który zaczął przeganiać chmury i moje nadzieje na zachwycające widoki zostały przynajmniej częściowo zaspokojone.

W drogę powrotną ruszyłem trasą, którą szedłem tu dwa dni wcześniej, ponieważ miałem zapas czasu postanowiłem jeszcze odwiedzić inną część Kopalni Stanisław, tym razem podziemną.


Kryształowa grota – sztolnia Kopalni Kwarcu „Stanisław”
Wysokość:  około  860 m n.p.m
Częściowo zalana sztolnia, wejście wymaga odpowiedniego przygotowania, ale jest otwarta dla śmiałków 😉 
Dalej =>  kieruj się na wschód by zejść do Rozdroża Izerskiego znanym już szlakiem.

Kryształowa grota - sztolnia Kopalni Kwarcu Stanisław [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Kryształowa grota - sztolnia Kopalni Kwarcu Stanisław, marzec 2025

Dojście do sztolni jest dość łatwe, choć ukryte w lesie. Należy odbić ze szlaku (idąc w kierunku Rozdroża) w lewo jakieś 100 m przed potokiem Mała Kamienna. Ścieżka przez las jest wąska, ale dobrze widoczna. Najpierw wiedzie w pobliżu  potoku a potem wzdłuż jego prawego dopływu, który swój początek ma właśnie w sztolni, więc wystarczy się go pilnować.
Sztolnia jest częściowo zalana, a poziom wody jest stały, utrzymywany na równym poziomie dzięki wałowi ziemi przed wejściem i rurom w nim zakopanym, które  odprowadzającym nadmiar wody. Ja nie miałem odpowiedniego wyposażenia więc zadowoliłem się odnalezieniem sztolni i zrobieniem kilku zdjęć z wejścia. 

Poniżej wklejam film znaleziony na YouTube z eksploracji tej sztolni.


Po odwiedzeniu sztolni wróciłem na parking na Rozdrożu Izerskim i korzystając z zapasu czasu postanowiłem sprawdzić jeszcze dwie miejscówki, które sobie jakiś czas temu zapisałem:
1. Kaskady na Kwisie i Małej Kwisie – najlepiej obserwować je z tego miejsca (link do mapy). Zachwyciła mnie zwłaszcza Mała Kwisa, która przepływa tu pod dwoma mostami i jeszcze znajduje się na niej mały wodospad (no dobra, kaskada 😉 ) przez co miejsce staje się bardzo urokliwe. Zasługuje na wizytę bardziej niż Grób Liczyrzepy znajdujący się wyżej, przy drodze.

2. Miejsce biwakowe nad Kwisą – jest parking (tutaj), miejsce na rozpalenie ogniska i stoły biwakowe. Idealne na odpoczynek przed trasą powrotną. Około 200 m w górę Kwisy jest mały wodospad i miejsce idealne do morsowania.

Próg wodny na Kwisie [Izery], marzec 2025 - samtuitam.pl
Próg wodny na Kwisie, marzec 2025

Niżej kilka zdjęć z mojego wyjazdu na zachętę.

A właśnie! Jeśli dotarłeś do tego miejsca, to znaczy, że było ciekawie. Nie zapomnij polubić mojej strony na >> Facebooku << zobaczysz, gdy wrzucą coś nowego. Możesz też zostawić komentarz od siebie.

Kategorie: Szlaki/trasy

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *